Regionalizm

Starsi uczniowie opowiadają młodszym o Polsce

W szkolnym kąciku pamięci odbyły się zajęcia dla uczniów z oddziałów przedszkolnych, którzy przyszli z opiekunami, aby oglądać eksponaty historyczne. Uczniowie z klasy 7b przedstawili też młodszym koleżankom i kolegom prezentację o Polsce i naszym regionie. W dalszej części zajęć odbył się konkurs wiedzy o naszej Ojczyźnie i najmłodsi wykazali się wiadomościami dotyczącymi polskiej historii.

Zdjęcia>>

Rocznica egzekucji mieszkańców Podola i Bełżyc

Czasami mijamy miejsca z pozoru zwyczajne, ciche, otulone zielenią, i okazuje się, że stoimy na grobowcu ludzkich marzeń, planów. Wielki dramat kryje w sobie miejsce, gdzie stoi obecnie Pomnik Matki Bożej Partyzanckiej w Bełżycach. W czerwcowy dzień 1944 roku, na tym skrawku naszej ziemi, hitlerowcy dokonali egzekucji 23 mieszkańców Podola i Bełżyc. Tamci mężczyźni, których brutalnie wyrwano z bezpiecznych domów i bestialsko zamordowano, mieli plany na przyszłość, ojcowskie nadzieje i niedokończone rozmowy….

Patrząc na kamienny obelisk pośród drzew i zbiorową mogiłę na cmentarzu w Bełżycach, nie doświadczamy jedynie historii zapisanej na pomnikach. Oddajemy hołd poległym, pamiętając jak cienka bywa granica między dobrem a złem. Zwłaszcza kiedy opadną czerwcowe, rocznicowe kwiaty, a znicze powoli zgasną.

W tym roku przypada 82. rocznica tragicznych wydarzeń, które na zawsze zapisały się w historii naszej lokalnej społeczności. Przedstawiciele władz wojewódzkich, powiatowych i gminnych oraz organizacji kombatanckich, grupy rekonstrukcyjne i licznie zgromadzeni mieszkańcy upamiętnili tamte chwile i oddali hołd poległym.

Zdjęcia>>

Ewa Pietrzyk
Urszula Sobiepan
Ewelina Gajowiak
Anna Wójtowicz
Andrzej Pietraś

„Wiwat Maj, 3 Maj!”

W upamiętnieniu 235. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja uczestniczyła delegacja uczniów z naszej szkoły. Obchody miały charakter gminny.

Ustawa Rządowa przyjęta w 1791 roku przez Sejm Czteroletni była pierwszą w Europie i drugą na świecie spisaną konstytucją. Jej celem było wzmocnienie państwa, usprawnienie jego funkcjonowania. Zasady zapisane w tym dokumencie dały Polakom nadzieję na ocalenie zagrożonego państwa i umocnienie jedności narodowej. Dziś Święto Narodowe Trzeciego Maja jest jednym z najważniejszych wydarzeń w polskim kalendarzu.

Zdjecia>>

XIII Rajd Zapory

W sobotę 25 kwietnia odbył się XIII Rajd Zapory. Uczestniczyli w nim młodzi historycy, którzy wzorowo reprezentowali naszą szkołę, przemierzając historyczny szlak z Bełżyc do Wąwolnicy. W tym ważnym, regionalnym wydarzeniu, które stanowi formę nauki historii i aktywności fizycznej biorą udział wszyscy, którzy  chcą poznać losy miejscowych Bohaterów oraz oddać Im hołd za poświęcenie w walce o wolność Polski. Rajd Zapory od lat przyciąga wielu  uczestników – uczniów, pasjonatów historii i środowiska kombatanckie. Wydarzenie łączy edukację z aktywnym wypoczynkiem i jest częścią programu „Warto być Polakiem”.

Zdjęcia>>

Porządkownie grobów

Młodzi historycy wraz z opiekunami uporządkowali groby, które są pod opieką naszej szkoły. Ci młodzi ludzie swoją godną postawą oddają hołd osobom zasłużonym w historii naszego miasta.

Zdjęcia>>

Polscy Niezłomni

1 marca, w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, pochylamy się nad losem Niezłomnych Żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego. To oni po 1945 roku nie pogodzili się z utratą suwerenności Polski i dalej walczyli. Stając w obronie wolności narodu, często płacili najwyższą cenę - więzienie, cierpienie, oskarżenie i śmierć. Oni nie wrócili z lasu i nie złożyli broni, gdy wszyscy już składali. Nie poszli na kompromis. Miłość do Ojczyzny nie jest hasłem. To wybór. To odpowiedzialność. To wierność wartościom -nawet wtedy, gdy kosztuje najwięcej. Przywracając pamięć i dobre imię Żołnierzom Niezłomnym , składamy hołd Bohaterom, których próbowano wymazać z historii. Pamiętajmy o Nich i Ich odwadze oraz wierności Niepodległej. Pamięć to nie przeszłość. To zobowiązanie.

Zdjęcia>>

Opowieść o niezwykłych, styczniowych bohaterach…

Uczniowie starszych klas przygotowali dla swoich młodszych kolegów historyczną opowieść o polskich bohaterach Powstania Styczniowego. Przedstawili oni okoliczności walk o wolność Polski, aby młodsi koledzy wiedzieli, czym jest patriotyzm i poświęcenie dla Ojczyzny. Przypomniano, iż mimo heroizmu polskich żołnierzy przewaga armii rosyjskiej przesądziła o klęsce zrywu. Pomimo porażki powstanie pozostaje symbolem walki o niepodległość i determinacji narodu polskiego. Jego bohaterowie na zawsze zapisali się w historii, przypominając o niezłomnym dążeniu do wolności.

Zdjęcia>>

Ewa Pietrzyk
Anna Mazurek
Andrzej Mazurek

Powstanie 1863 roku

Był mroźny styczeń 1863 roku i kolejny etap zaborczej egzystencji Polaków, którzy nigdy nie pogodzili się z utratą Ojczyzny. Naród polski kolejny raz skierował swe myśli ku nadchodzącej, nieuchronnej walce o wolność. Polacy ruszyli do boju. Strzelcy posiadali broń palną. Kosynierzy rekrutowali się przeważnie spośród chłopów uzbrojonych w osadzone na sztorc kosy, drągi i piki. Oddziały te, ukrywały się najczęściej w lasach i atakowały nieprzyjaciela z zaskoczenia. W polskiej historii utrwalił się następujący wizerunek styczniowego powstańca - w kożuszku, z pistoletem za pasem, w rogatywce obszytej barankiem, z kosą lub karabinem w sinej, zmarzniętej dłoni, gorączkowo rozgrzewanej nad płonącym ogniskiem, na skutej mrozem leśnej polanie.

W naszym regionie i wśród mieszkańców Bełżyc odnotowano „wielki, patriotyczny zapał do walki”. Bicie dzwonów w miejscowych kościołach w nocy z 22 na 23 stycznia 1863 r. obwieściło wybuch powstania. Bełżyckie społeczeństwo czynnie uczestniczyło w tragicznych wydarzeniach Powstania Styczniowego. Cześć i chwała Bohaterom!

Zdjęcia>>

Warszawo, nasza stolico gruzami przysypana…

        17 stycznia 1945 roku Armia Czerwona wkroczyła do zrujnowanej lewobrzeżnej Warszawy. Wraz z czerwonoarmistami do stolicy weszli także żołnierze 1. Armii WP. W dzisiejszej narracji historycznej trwa spór o słowo „wyzwolenie”. W rzeczywistości prawie nie było ani kogo, ani czego wyzwalać…

Od upadku Powstania Warszawskiego stolica była sukcesywnie niszczona przez specjalne oddziały niemieckie. Niemcy wywieźli z miasta wszystko, co miało jakąkolwiek wartość. Następnie do akcji przystąpili żołnierze tzw. Brandkommando, do zadań których należało podpalanie budynków. Okupanci zniszczyli zabudowę  miejską, wysadzili mosty i dworce. Zburzone zostały  szkoły, szpitale, miejsca kultu religijnego, a na ulicach zalegały gruzy wśród których kryły się miny i niewypały. Naszą stolicę nazwano miastem ruin. Pamiętnego stycznia wśród ruin tego miasta prawie nie było mieszkańców. Żołnierze wkroczyli w morze gruzu,witały ich kikuty wypalonych kamienic. A jednak ze zgliszczy zaczęli wyłaniać się nieliczni Warszawiacy, którym udało się przeżyć niemiecką okupację. Do stolicy nadciągali także ci, którzy uciekli do dalszych dzielnic lub podwarszawskich miejscowości. Zaczynało tu powracać życie, lecz nie dla wszystkich rozpoczynał się okres wolności. O nowym rozdziale historii Warszawy pisano iż nastąpiło nie wyzwolenie miasta, ale wyzwolenie morza ruin, pozbawionego mieszkańców. Niemcy postanowili, że Warszawy nie będzie. Warszawiacy temu zaprzeczyli. Cześć i chwała Bohaterom!

Polskie, historyczne Wigilie…

Wigilia to czas miłości, serdeczności i pokoju. Świąteczne chwile zwykle należą do najcenniejszych momentów w życiu każdego człowieka. W ten wyjątkowy w polskiej tradycji wieczór zatrzymujemy się i spędzamy czas w gronie bliskich nam osób. Dzielimy się białym opłatkiem, który podajemy sobie z rąk do rąk, na znak wspólnoty, zgody i radości ze spotkania. Zasiadamy też wtedy przy nakrytym białym obrusem stole. Śpiewamy kolędy i w głębi duszy pragniemy, aby te wspólne chwile trwały dłużej. Tradycja polskich Wigilii jest wyjątkowa i szczególnie uroczysta, gdyż w tym momencie wycisza się cały nasz świat. Otwierają się ludzkie serca i drzwi domów, czasami długo zamkniętych. Panuje wtedy pokój i radość, wspominamy też minione lata oraz Tych, których już z nami nie ma przy świątecznej, uroczystej wieczerzy.

Polskie wigilijne spotkania nie zawsze oznaczały radość, pokój oraz możliwość przebywania w gronie rodzinnym. Były takie wigilijne wieczory, które na zawsze pozostaną w pamięci narodu, jako te bolesne i trudne.

Wigilie w Auschwitz to wspomnienie pięciu kolejnych świąt Bożego Narodzenia za drutami niemieckiego obozu, gdzie miały miejsce tragiczne zdarzenia. Pomimo grożących kar organizowano jednak Wigilie. Wspomnienia tamtych dni na zawsze pozostały w pamięci ludzi, którzy doświadczyli piekła Auschwitz. Jedną z najtragiczniejszych Wigilii, zarazem pierwszą za obozowymi drutami, była ta z 24 grudnia 1940 roku. Na placu apelowym hitlerowcy ustawili choinkę oświetloną elektrycznymi lampkami. Pod drzewkiem zostały złożone ciała więźniów zmarłych w czasie pracy oraz zamarzniętych podczas apelu. Rok później, w 1941 roku, Niemcy "zorganizowali" równie tragiczną Wigilię. W czasie powrotu z niewolniczej pracy przy budowie KL Auschwitz II-Birkenau do obozu macierzystego, hitlerowcy zabijali jeńców z komand radzieckich, którzy nie byli w stanie już iść o własnych siłach. Więźniowie mimo to starali się świętować w poszczególnych blokach i pomagać załamanym. Śpiewali kolędy, a następnie Mazurka Dąbrowskiego. Ściskali się serdecznie, gorąco i długo płakali. Zdarzyło się tam też, iż w jednym z bloków, więzień - ksiądz katolicki dostał chleb i zastąpił nim Hostię.

Atmosfera obozowej wieczerzy wigilijnej w 1944 r. była już zupełnie inna. Dni III Rzeszy były policzone. O północy, więzień - ksiądz Władysław Grohs de Rosenburg, za cichą zgodą blokowego i sztubowego, odprawił pasterkę, a 27 stycznia 1945 roku dla więźniów nadeszła już wolność.

Również smutna i owiana tęsknotą była Wigilia 1939 roku w miejscowościach: Ostaszków, Starobielsk, Kozielsk. Kilkanaście tysięcy oficerów, podoficerów, leśników, duchownych, policjantów, urzędników spędzało tam ostatnią w swoim życiu wigilijną wieczerzę. Z notatników wydobytych z masowych grobów w Katyniu wyłania się posępny obraz tamtej mrocznej nocy. Jeńcy tam przebywający, gdy wracali z pracy przez las, zbierali gałązki by zrobić z nich choinkę. Więźniowie mieli stół nakryty prześcieradłem, malutką choinkę i dzielili się opłatkiem własnej roboty, wszystko to odbywało się wśród szlochów i łez. Całą swoją duszą i sercem rwali się oni w myślach do swoich rodzin, spędzali bowiem ten wyjątkowy dzień setki kilometrów od rodzinnych domów, w sowieckiej niewoli. Tysiące Polaków zasiadło tam do uroczystej wieczerzy ostatni raz w życiu… Czy przypuszczali, iż niebawem zostaną zamordowani strzałami w tył głowy, stojąc nad wielkimi dołami, niedaleko stacji kolejowej, gdzieś pośród gęstego lasu?